sobota, 12 lipca 2014

Zagadki cz.1

Polecam zabawę w zagadki podczas rodzinnego pikniku:)
Kto nie lubi zagadek? Chyba wszyscy je kochają! Ja na pewno:) Dzisiaj post zawierający zagadki nie tylko dla dzieci. Ich rozwiązania wcale nie są takie łatwe więc do zabawy zapraszam również dorosłych. Komu udało się odpowiedzieć na wszystkie?:):)

Rozwiązania zagadek znaleźć można poniżej.

1. Jak nazywa się kot, który lata?

2. Jak nazywają się spodnie spełniające życzenia?

3. Gdzie kot łowi myszy?

4. Co robi traktor u fryzjera?

5. Dlaczego ściany nie toczą ze sobą wojen?

6. Jak się nazywa przesolona foranka?

7. Jakie są ulubione chipsy hydraulika?

8. Jak wsadzić żyrafę do szafy?

9. Lew zwołuje zebranie, Którego zwierzęcia na nim zabraknie?

10. Jak przejść przez rzekę krokodyli?










1. Kotlecik


2. Dżinsy


3. W kotłowni


4. Warkocze


5. Bo pomiędzy nimi jest pokój


6. Zasłona


7. Crunchips


8. Normalnie. Otworzyć szafę, włożyć żyrafę, zamknąć szafę.


9. Żyrafa bo jest w szafie.


10. Normalnie. Krokodyle sa przecież na zebraniu u lwa:)

czwartek, 10 lipca 2014

Ciekawe miejsca na wypad z dziećmi w Trójmieście i okolicach cz.1

Gdzie pojechac z dziećmi? Pogoda aktualnie dopisuje więc pewnie większość rodzin spędza czas na plaży. Zdarzają się jednak lata deszczowe i chłodne, kiedy niestety kąpiel w morzu bywa niemożliwa. Wydajemy spore pieniądze żeby spędzić fajnie czas na północy Polski, a tu... kiszka! Deszcz, wiatr i niska temperatura. Co wtedy? Trzeba pamiętać, że w Trójmieście i okolicach jest masa ciekawych miejsc, do których można zajrzeć w każdą pogodę, dzięki czemu nawet deszczowe wakacje będą udane:) Dzisiaj przedstawię dwa z nich:  Loopy's World w Gdańsku i Laser Tag w Gdyni.

1. Loopy's World

Jest to gigantyczny plac zabaw, z drabinkami, zjeżdżalniami, kulkami... wszystkim! Fajne jest to, że opiekunowie również mogą się bawić, a nawet więcej - opiekunowie wchodzą za darmo! Chociaż ostrzegam, że nadążanie za dzieciakami jest niezłym treningiem;)

Zjeżdżalnia w Loopy's World
W Loopy's World znajdziemy przeróżne zjeżdżalnie- długie i spokojne, kryte i kręte oraz zjeżdżalnię prawie pionową, z której, przyznaję się szczerze, nie miałam odwagi zjechać. Należy jednak pamiętać aby ręce trzymać na kolanach lub na klatce piersiowej bo można się poparzyć! Radzę przypominać o tym dzieciom co jakiś czas. Moje dzieciaki na wycieczce niestety poparzyły sobie palce (bąble na opuszkach) i zapewniam, że nie jest to nic przyjemnego. Ale żyją:) Oprócz tego plac jest całkowicie bezpieczny więc nie musimy się martwić o nasze maluchy.

W Loopy's niestety nie można mieć własnego jedzenia i picia, nastawić się więc trzeba na wydatki w barze na miejscu. Ceny w barze w miarę umiarkowane. Możemy zjeść lody, rosołek, pizzę, frytki... Wszystko! Zwolennicy zdrowego odżywiania również coś dla siebie znajdą:)

stroma zjeżdżalnia w loopy's world gdańsk
O dziwo, wszyscy zjeżdżający przeżyli:)

Cena za jedno dziecko to od 30 do 45zł. Jeśli jesteśmy w grupie min.15 osobowej, możemy spodziewać się zniżek (ok.20zł za osobę), również w barze. Tanio nie jest, ale moim zdaniem warto:)

Dojazd samochodem lub pociągiem SKM (przystanek Gdańsk Zaspa, ok.10 minut drogi pieszo). 

Strona internetowa: http://loopysworld.pl

2. Laser Tag Zoltar

Byłam tam z moimi uczniami na wakacyjnych warsztatach językowych i... muszę tam wrócić! Atmosfera jak z gry komputerowej, prawdziwe kamizelki, labirynt i broń. Brzmi groźnie, chociaż jest to atrakcja całkowicie bezpieczna.

zoltar gdyniaCzym wogóle jest Laser Tag? Kto oglądał "Jak poznałem waszą matkę", niech przypomni sobie ulubione miejsce Barney'a Stinson'a;) Tak w skrócie- jest to taki paintball ale strzela się laserami, które, w przeciwieństwie to paintballowych kulek, wcale "nie bolą" i są całkowicie bezpieczne. Każdy uczestnik dostaje kamizelkę z czujnikami i broń. Dzielimy się na grupy, wchodzimy do ciemnego labiryntu i strzelamy w przeciwników. Na koniec można poprosić o statystyki i dowiedzieć się kto ile miał trafień.
zoltar gdynia dzieci
Jest to rozrywka raczej dla starszych dzieci. Młodsze mogą się przestraszyć. Ja byłam z dziećmi z klas 1-3 szkoły podstawowej i radziły sobie świetnie:) Chociaż te młodsze trochę się bały... Na początku jest trochę strasznie ale po chwili wszyscy zaczynają się rozgrzewać. Pamiętam Darię z drugiej klasy, która wchodząc do labiryntu przytuliła się do mnie ze słowami "proszę pani, ja się boję", a za chwilę strzelała do kolegów czających się za rogiem, już mając uśmiech na twarzy:)

Niektórzy mogą uważać, że nie jest to rozrywka dla dzieci. Dla tych młodszych, rzeczywiście nie. Ale już tak od 2klasy, czemu nie? Gra jest bezpieczna, jesli przestrzega się regulaminu czyli: nie biegamy, przechodzimy tylko przez wyznaczone miejsca, a broni używamy tylko do strzelania. Nie jest brutalna bo do kontaktu z przeciwną drużyną dochodzi tylko na odległość. Można w niej wykorzystac swoje umiejętności strategiczne i nauczyć się współdziałania w grupie. Wskazówka: warto ubrać się na czarno aby być mniej widocznym dla przeciwników. Ogólnie polecam i młodszym i starszym, i tym najstarszym też:) Ja na pewno tam wrócę, tym razem z grupą znajomych:)

W pokoju obok można pograć sobie w piłkarzyki lub na konsolach. Obok jest również tor gokartowy, którego niestety nie miałam okazji wypróbować, a który wygląda bardzo interesująco:)

zoltar gdynia dzieciCena: ok.20-25zł za osobę
Dojazd: Zoltar znajduje się w Gdyni, gdzieś pomiędzy Gdynią Stocznią a Gdynią główną, przez co dość trudno go znaleźć. My krążyliśmy wokół niego autokarem. Można dojechać autobusem do placu kaszubskiego, a potem przejść się pieszo. Z dworca jest to spory kawał drogi. W okolicach znajduje się również Jump City czyli park trampolin, o którym więcej napiszę następnym razem:)
Strona internetowa: http://www.zoltar.pl/areny/gdynia.html



Inne ciekawe miejsca, o których w kolejnym wpisie: Zoo w Gdańsku, Centrum Eksperyment i Akwarium (Gdynia), Jump City, Wioska Indiańska w Rumii, Teatr na dworcu w Gdyni Głównej, Park Majkowskiego w Wejherowie, Park Oliwski

niedziela, 9 lutego 2014

Szybkie urodzinowe przekąski

Jeśli szukacie szybkich, prostych, efektownych i smacznych urodzinowych przekąsek to dobrze trafiliście:) Na każdych dziecięcych urodzinkach przekąski są obowiązkowo. Dobrze jest, gdy są one zdrowe. Urodziny to jednak wyjątkowa okazja więc można trochę zaszaleć;) Dlatego dzisiaj pojawią się troszkę mniej zdrowe, ale za to bardzo pomysłowe smakołyki.

1. Owocowe szaszłyki - zaczynamy zdrowo!


Bardzo pyszne i zdrowe owocowe mini-szaszłyki zasmakują każdemu dziecku. Możemy użyć przeróżnych owoców. U mnie na zdjęciu widzimy banana, truskawki i borówki amerykańskie, ale równie dobrze można wykorzystać kiwi, ananasy, brzoskwinie, mango, jabłka czy maliny. Owoce nadziwane są na wykałaczkę i są idealne na akurat jednego kęsa:) Radzę przygotować je tuż przd przybyciem gości, a jeśli używacie banana to skropcie go kilkoma kropelkami cytryny żeby nie sczerniał. Dodatkowo można szaszłyczki polać odrobiną czkolady.

2. Piankowe lizaczki w czekoladzie
Kiedy z koleżanką robiłyśmy z naszymi uczniami piankowe lizaczki, wszyscy się na nie rzucili w pierwszej kolejności:) Ich przygotowanie trwa 5 minut, a wyglądają bardzo efektownie:) Pianki (te na zdjęciach kupione w Lidlu) nadziewamy na patyczki od szaszłyków i maczamy w roztopionej w kąpieli wodnej czekoladzie i posypujemy kolorową posypką. Lizaczki najwygodniej wbić w kwiaciarnianą "gąbkę" (ja swoją kupiłam w kwiaciarni za 8zł) i zostawić do zastygnięcia czekolady. Nasze dzieło już z zastygniętą czekoladą możemy podawać w kolorowym kubeczku:) Jest to prostsza i szybsza alternatywa do ciasteczkowych lizaków czyli cake-pops, które możecie znaleźć tutaj.

3. Samochodziki z misiowymi kierowcami:)
Jedna z moich ulubionych urodzinowych przekąsek:) Bardzo pomysłowa, a w dodatku pyszna! Bo kto nie lubi batoników, lentylek i czekoladowych lub żelkowych misiów;) Pomysł nie jest mój, w internecie można znaleźć sporo zdjęć misiowych samochodzików z wykorzystaniem żelkowych misiów. Są przepyszne i przeurocze! Zdjęcie obok niestety nie do końca oddaje ich urok, ale wierzcie mi - w rzeczywistości wyglądają extra! Ja skorzystałam z batoników z Lidla (podróbki milky-wayów i snickersów w dużej paczce) - wychodzi taniej niż kupowanie pojedynczych batoników Milky-way, oraz czekoladowych misiów z mlecznym nadzieniem z orzeszkami - pyszności! Jak zrobić to cudo? Poszczególne elementy przyklejamy do batonika roztopioną czekoladą i... gotowe! Smacznego!

Do przygotowania przekąsek można oczywiście zaangażować dzieci:)
Znacie może jeszcze jakieś ciekawe urodzinowe przekąski? Chętnie wypróbuję:)

środa, 29 stycznia 2014

Urodzinowy tort Amelki

Jakiś czas temu miałam ogromną przyjemność poprowadzenia urodzin 7-letniej Amelki:) Były balony, konkursy, malowani twarzy, tańce i nawet pokaz mody:) Dodatkowo Amelka wybrała sobie tort z czarownicą, który prezentuję poniżej:) Projekt niestety nie mój, ale wykonanie w całości moje:) Tort truskawkowy z dekoracjami z lukru plastycznego - pycha! W tle widać przebranych uczestników zabawy:)


Szukasz innego pomysłu na tort? Zerknij na Świnki w błotku i boisko sportowe:)

Językowe warsztaty z rodzicami

W szkole językowej, w której pracuję, 2 razy w roku organizowane są warsztaty z rodzicami. Na czym takie coś polega? Rodzice są zapraszani na lekcję i razem z dziećmi biorą w niej udział:) Jest to okazja do lepszego poznania metod nauki, pokazania czego dzieci się nauczyły oraz do fajnej zabawy:)

Staram się aby podczas warsztatów panowała luźna atmosfera i z tego powodu przygotowuję zabawy językowe zamiast np.zadań pisemnych. Dzisiaj pokażę propozycje trzech zabaw, które wykorzystałam podczas ostatnich warsztatów.

1. Surprising Surprise

O tej zabawie wspominałam przy okazji zabaw urodzinowych. Bardzo łatwo można ją jednak przekształcić w zabawę językową. O co chodzi? 
Przygotowanie: Pakujemy np.czekoladę w papier do pakowania prezentów i zawiązujemy wstążeczką. Następnie na prezencie kładziemy karteczkę z zadaniem do wykonania np. "Jump 3 times" i ponownie zawijamy prezent w papier i zawiązujemy wstążeczką. I tak kilka razy, za każdym razem wkładając inne zadanie.Ja zwykle robię ok 5-6 warstw, ale wystarczą nawet 3-4.

Inne propozycje zadań:
"Clap your hands"
"Stand up and sit down"
"Say the names of three colours/animals/toys"
"What's your favourite colour?"
"Stand up and turn around" itp.
W starszych klasach możemy przygotować trudniejsze zadania.

Przeprowadzenie zabawy: Dzieci i rodzice siedzą w kole. Gdy leci muzyka, podają prezent do kolejnej osoby, gdy muzyka się zatrzyma, osoba, która akurat trzyma prezent, otwiera go, czyta i wykonuje ukryte w nim zadanie. Osoba, która w końcu dojdzie do czekolady, otwiera ją i częstuje wszystkich:) Zabawa świetnie sprawdza się w okresie przedświątecznym:)

2. Nods and crosses czyli znana wszystkim zabawa w kółko i krzyżyk trochę inaczej

Świetna zabawa do przećwiczenia praktycznie każdego materiału. W tym roku, podczas warsztatów w drugiej klasie szkoły podstawowej, ćwiczyłam prepositions i słownictwo związane z zabawkami i meblami.

Na tablicy rysujemy tabelkę jak do gry w kółko i krzyżyk. W każdym polu przyklejamy lub rysujemy obrazek, np. deskorolka w plecaku, książka na stole itp. Uczestników warsztatów dzielimy na 2 grupy - nods (kółka) i crosses (krzyżyki). Aby postawić swój znaczek na tablicy, trzeba poprawnie powiedzieć co jest na obrazku np. "The book is on the table", "The boat is on the shelf". Jeśli usłyszymy poprawną odpowiedź, zdejmujemy obrazek i rysujemy w jego miejscu kółko lub krzyżyk. Wygrywa grupa, która jako pierwsza będzie miała 3 swoje znaczki w jednej linii:)

3. Looking for flashcards
Prosta i szybciutka zabawa, wprowadzająca trochę ruchu. Zamiast zwykłego pokazywania flashcardów, w młodszych klasach możemy je wcześniej schować w sali i podczas warsztatów poprosić dzieci i rodziców o ich odnalezienie. Po odnalezieniu kart możemy przećwiczyć konstrukcję "I've got..." zadając pytania poszczególnym osobom o karty, które znalazły ("What have you got?"). W ten sposób rozruszamy uczestników warsztatów, zapoznamy rodziców z poznanymi przez dzieci słówkami i przećwiczymy konstrukcję "I've got".

Jeśli szukacie innych zabaw językowych, to polecam też naukę liczenia przy pomocy baniek mydlanych oraz różne wersje popularnej gry w wisielca:)

środa, 18 grudnia 2013

Opakowania na świąteczne prezenty z rolek po papierze toaletowym

No i znów wracamy do rolek:) Zbliżają się Święta więc trzeba pomyśleć też o prezentach:) Najwazniejsza jest pamięć o bliskiej osobie więc razem z dziećmi przygotować możemy małe upominki dla Babci, Dziadka czy Cioci w postaci samodzielnie zrobionego serduszka z masy solnej, słodkości czy innej samorobnej niespodzianki. Dzisiaj pokażę jak w prosty i efektowny sposób taki prezencik zapakować:)
Potrzebna jest tylko rolka po papierze toaletowym, farby akrylowe lub tempery i wstążeczka.

Zaczynamy od malowania rolki. Można też ją obkleić papierem do pakowania prezentu - sposób najprostszy i najszybszy, jednak ja wolę z dziećmi włożyć trochę więcej pracy i serca więc z reguły malujemy:) 


No własnie.. I tu mamy wielkie pole do popisu bo możemy namalować co tylko chcemy:) Polecam farby akrylowe lub tempery bo ładnie kryją powierzchnię rolki. Plakatówki sprawdzają się gorzej - wsiąkają w rolkę i potrzeba wielu warstw by kolor tektury przestał przebijać.


Jak rolka wyschnie, pozostaje nam tylko zagiąć jej jeden koniec, wrzucić prezent do środka i zagiąć drugi. Na końcu można obwiązać rolkę wstążeczką i doczepić np. gwiazdkę czy serduszko z masy solnej.

Jeśli jesteście ciekawi co jeszcze fajnego można zrobić z rolek, zapraszam do wypróbowania sówek i pojemniczków na kredki:)

niedziela, 15 grudnia 2013

Ozdoby na choinkę z masy solnej

masa solna choinka
Zachęcam do strojenia choinki ozdobami zrobionymi samodzielnie:) W internecie można znaleźć mnóstwo pomysłów na to, jak zrobić proste ale efektowne ozdoby - od łańcuchów z popcornu, przez papierowe gwiazdki po bardziej skomplikowane aniołki czy reniferki. Dzisiaj pokażę jak zrobić bardzo proste i przeurocze ozdoby z masy solnej.

Inspirację znalazłam na bardzo ciekawym blogu poświęconym wyrobom z masy solnej (http://sztukaniepowazna.blogspot.com/2012/11/jak-zrobic-ozdoby-na-choinke-kurs.html) - zachęcam do zajrzenia:)

Zacznijmy od przepisu na masę solną. W internecie możecie znaleźć wiele różnych przepisów, ja jednak pozostałam przy tradycyjnym:
  • 200g mąki (ok.1 szklanka)
  • 200g soli (ok.1 szklanka)
  • 125ml wody (ok.pół szklanki)
Wszystko razem zagniatamy. W razie gdyby ciasto było za rzadkie - dodajemy mąki. Gdyby było za gęste, dodajemy wody.

Ciasto wałkujemy na placek o grubości ok 0,5-1cm. Na placku odciskamy różne wzory - można użyć serwetki lub, tak jak ja, kolczyków czy łańcuszków lub czegokolwiek innego z ciekawymi wzorami. Następnie foremkami do ciastek wykrawamy kształty. Nie zapomnijcie zrobić dziurek na wstążeczki do zawieszenia na choince!

masa solna święta

Gotowe ozdoby układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i suszymy w piekarniku w ok.70 stopniach przez ok. 2 godziny. Można również suszyć na świeżym powietrzu, jednak po pierwsze, trwa to kilka dni, po drugie, zimą nie polecam.

masa solna bożenaodzenie

Po wyjęciu z piekarnika i przestygnięciu ozdób, zabieramy się za malowanie:) Do malowania polecam farby akrylowe. Ja użyłam tylko dwóch - białej i czerwonej. Najpierw dokładnie malowałam część ozdób na biało i część na czerwono i czekałam aż wyschną. Następnie pędzelkiem zamoczonym tylko w farbie (bez wody!) pociągnęłam czerwoną farbą na białych ozdóbkach i białą na czerwonych, dzięki czemu wyszedł ciekawy efekt:)



Masa solna świetnie nadaje się też do lepienia świątecznych prezentów:)